“...podczas kryzysów powtarzam:
Strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą,
służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę
i nienawidząc tych co służą obcym”

Józef Piłsudski

           CO WY NA TO? nr. 55          

 Wybory wybranych?                                                                                                                                                                                                                                                                                                     Nieważne jak kto głosuje,

Ważne kto głosy liczy.

                                                                                                                                                   Józef Stalin.

Majątek narodowy, w tym nasze zakłady pracy, pod pozorami prywatyzacji, zostały rozkradzione. Nie ma pracy, nie ma więc pieniędzy ale mamy dlatego miliony bezrobotnych i coraz większą nędzę. Wmawia się nam „kryzys” i konieczność  „reformy” a w związku z tym konieczność oszczędności, czyli kolejne złodziejstwo. A przecież „reformę” tą  wprowadzili, gdzieś w 1970 roku, rządzący Polską komuniści i tak do tej pory jesteśmy reformowani, dopóki Polska nie zniknie z mapy Europy.

             Każdy projekt ustawy, żeby trafić pod obrady Sejmu, musi najpierw zatwierdzić Komisja Unii Europejskiej, która ponadto zalewa Sejm w Polce swoimi projektami ustaw.  Wybierane kolejne Sejmy i Senaty, itd.,  jak myślę,  godząc się posłusznie na wrogi dyktat, nie bronią żywotnych interesów Narodu Polskiego? Mamy obecnie prezydenta, który w Ambasadzie Japońskiej w Warszawie wpisując się do księgi kondolencyjnej w jednym zdaniu zrobił dwa ortograficzne błędy. Mamy obecnie premiera, który publicznie oświadczył, że „Polskość to nienormalność”, i dalej pisze, „Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski”, itd. Polsko-języczne media wmawiają nam, bez końca, że Polska jest krajem demokratycznym, wolnym, prawnym, itd. A jaka jest rzeczywistość, w jakim kraju żyjemy? Wybory prezydenta, parlamentarne czy są wyborami uczciwymi, czy nikt nam, Polakom  we własnym kraju nie dyktuje, nie ustawia kogo, np. mamy wybierać i jak mamy żyć, czy w ogóle mamy żyć?         

            O wyniku wyborów, jak myślę, nie decydują już wyborcy lecz biznesowa elita, finansjera żydowska, itd. Płyną więc, jak myślę, olbrzymie pieniądze na konta bankowe wybranych partii w zamian za poparcie planów, które doprowadzą do rozkradzenia majątku narodowego (prywatyzacja) i likwidacji Polski. Która partia otrzyma większe fundusze  ta wygrywa wybory. Na przykład, w pierwszej turze wyborów prezydenckich  Bronisław Komorowski – PO wydał 15 mln zł i otrzymał 8 933 887 głosów, czyli jeden zdobyty głos kosztował  go 1,68 zł.

Jarosław Kaczyński – PiS wydał 14 mln zł i otrzymał 7 919 134 głosów. Czyli jeden zdobyty głos kosztował go 1,76 zł.

Andrzej Lepper – Samoobrona wydał 10 tys. zł i otrzymał 214 657 głosów. Czyli jeden zdobyty głos kosztował go 0,04 zł.

Jak widać z tego uproszczonego zestawienia wynika, że  im więcej pieniędzy kandydat będzie mógł przeznaczyć na propagandę telewizyjną i sondażową tym większym będzie cieszył się poparciem wyborców.  Propaganda taka ogranicza polityczną debatę do prostych haseł i wąsko poszufladkowanych tematów, ale sprawia też, że kampania wyborcza staje się niesłychanie droga i dostępna jedynie dla tych, którzy mają do dyspozycji ogromne kwoty. W rezultacie zasada „jeden człowiek jeden głos” ustępuje gwałtownie zasadzie „ około 2 złote,  jeden głos”.

            W dzisiejszej dobie komputerów, jak myślę, istnieją wygodne sposoby ustawiania wyników wyborów zgodnie z planami, np. finansjery żydowskiej. Tutaj nie może się zdarzyć potknięcie. Pamiętajmy też, że głosujemy na partie a nie na konkretnych kandydatów. Wróg zbudował więc odpowiednie zabezpieczenia,

            Prawdą jest, że społeczeństwo polskie nie grzeszy wyrobieniem politycznym, z drugiej strony społeczeństwo nie ma wyboru. Które z dzisiejszych społeczeństw oparłoby się tak szeroko zakrojonym, tak daleko idącym i tak wyrafinowanym socjotechnicznym manipulacjom.

            Myślę, jednak, że wybory dzisiaj w Polsce to swoisty sondaż, który ma wykazać władzy, czy Polacy są bliscy buntu, czy też dalej bezkarnie można rozkradać majątek narodowy pod przykrywką „prywatyzacji”, wprowadzać podwyżki cen i bezczelnie nas oszukiwać.

            Należy więc wprowadzić większościową ordynację, opartą o jednomandatowe okręgi wyborcze. Wtedy wyborcy będą w stanie poznać swoich kandydatów i będą mogli kontrolować poczynania swoich przedstawicieli w Sejmie.  Bezwzględnie należy wprowadzić kontrolę społeczną   w Państwowej Komisji Wyborczej i jej delegaturach. Chodzi o to aby uniemożliwić ewentualne oszustwa wyborcze. Ponadto na ulicznych obwieszczeniach z kandydatami na prezydenta,  posła czy senatora  jak i na kartach wyborczych obok nazwiska kandydata należy bezwzględnie umieścić informację o narodowości, obywatelstwie i wyznawanej wiary. Wyborcy mają prawo wiedzieć kogo wybierają, np. Polaka, Żyda czy Niemca, itd.

            Czy w tej nowej rzeczywistości, „demokratycznej”, kierowanej przez pieniądze, warto się fatygować i brać udział w „głosowaniu”? Proszę więc aby każdy Polak, w swoim sumieniu, rozstrzygnął ten problem.

                                                                                                                          Marek Chwalewski    

        

                                         A f o r y z m

    Kłamstwo posiada wiele aspektów:

niedopowiedzenie, półprawda, oczer-

nianie, ale zawsze jest bronią tchórzy.

                               J. Esciva de Balagur                      


 

 

Odwiedziło nas: Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin