“...podczas kryzysów powtarzam:
Strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą,
służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę
i nienawidząc tych co służą obcym”

Józef Piłsudski
Osadzony zostałem w Zakładzie Karnym w Łodzi na ul. Smutnej na Oddziale Specjalnym SB. Podczas przesłuchania odmówiłem składana zeznań a nawet podania swoich danych personalnych. Funk. Służby Więziennej pobili mnie a następnie, gdy upadłem na betonowej podłodze obcasami butów rozgniatali mi dłonie. Po chwili zostałem posadzony na krześle i silnie trzymany, gdy inny z oprawców całymi kępami wyrywał mi włosy z głowy. Do celi więziennej wrzucony zostałem w stanie nieprzytomnym.  Następnie zostałem  skierowany na badania a potem  na obserwację psychiatryczną do szpitala dla psychicznie chorych w Łodzi. Po dwóch miesiącach obserwacji, w wyniku zażalenia mojego adwokata, prokurator generalny nakazał przeprowadzenie powtórnych badań. Zażalenie zostało załatwione pozytywnie tylko dlatego, że w tym czasie byłem członkiem PAX-u i interweniował przewodniczący Piaseczki. Zostałem skierowany na badania i obserwację do Instytutu Psychologicznego, Kliniki Psychiatrii Sądowej w Pruszkowie. Z opinii psychiatrycznej, wydanej przez ten instytut, wynika, że stan psychiczny w czasie dokonywania zarzucanych mi czynów był stanem reakcji psychopatycznej u osobnika wykazującego objawy osobowości nieprawidłowej typu paranoidalnego, stan ten ograniczył w znacznym stopniu zdolność kierowania postępowaniem. Zaznaczam, że nigdy nie leczyłem się na chorobę psychiczną czy nerwową. Praktyka robienia z działaczy opozycyjnych chorych psychicznie przyszła do PRL-u z ZSRR. 
    Należy dodać, że mieszkańcy Komitetu Obwodowego Nr. 7 na terenie którego mieszkam, skierowali pismo z dnia 20.03.1974 r. do Generalnego Prokuratora w Warszawie w którym poparli moją walkę i żądali wyjaśnienia przyczyn aresztowania mnie.
    Dnia 30 listopada 1974 r., w wyniku amnestii, śledztwo zostało umorzone i odzyskałem wolność. Nie zgodziłem się z takim zakończeniem sprawy. Został więc sporządzony  przez Prokuraturę Wojewódzką w Łodzi akt oskarżenia z dnia 2 kwietnia 1975 r. Nr. II Ds. 46/73. W dniu 28.V.1975r.  w Sądzie Powiatowym w Pabianicach, sygn. akt Kp.125/75, sąd umorzył postępowanie. Zaskarżyłem więc ten wyrok do Sądu Wojewódzkiego w Łodzi w którym konsekwentnie podtrzymywałem swoją krytykę wobec PRL i na stronie piątej pisałem o torturowaniu mnie w śledztwie. Sąd Wojewódzki w Łodzi podtrzymał wyrok sądu w Pabianicach.

Po odzyskaniu wolności poznałem adwokata Karola Głogowskiego z Łodzi zamieszkałego na ul. Sanoka 24, który w tym czasie pozbawiony był przez komunistów prawa do wykonywania zawodu. Owocem współpracy był, między innymi, Wniosek Obywatelski z dnia 14 stycznia 1976r. skierowany do Sejmu PRL. Domagaliśmy się rozpisania ogólnonarodowego referendum w sprawie umieszczenia w Konstytucji PRL kierowniczej roli PZPR-u, sojuszu z ZSRR, itd. Pod wnioskiem zbierałem podpisy robotników w Pabianicach. W odwecie dnia 2 marca 1976r zostałem aresztowany pod kryminalnym zarzutem kradzieży prądu elektrycznego i czynnej napaści na funk. Zakładu Energetycznego. Zrzut był fałszywy.  W dniu 5 marca 1976 r wiceprokurator Prokuratury Rejonowej w Pabianicach  T. Strzelecki skierował mnie na badania a następnie na obserwację psychiatryczną w Akademii Medycznej w Klinice Psychiatrycznej w Łodzi. Obserwacja trwała 8 tygodni i po jej zakończeniu została wydana opinia przez biegłych lekarzy Pionkowskiego i Górala w której stwierdzili oni, cytuję: