“...podczas kryzysów powtarzam:
Strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą,
służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę
i nienawidząc tych co służą obcym”

Józef Piłsudski
Dnia 12.12.1981 r między godziną 22 a  23 zostałem internowany,  pod zarzutem, cytuję:

„że, zamierza podjąć działania bezpośrednio godzące w porządek prawny i zasady ustrojowe PRL.”

W Polsce został wprowadzony stan wojenny. Zostałem internowany na podstawie decyzji o internowaniu nr. 8, Komendy Wojewódzkiej MO w Łodzi. Wraz z innymi uwięziony zostałem w więzieniu w Sieradzu następnie w Łowiczu i Kwidzynie. W PZPB „Pamotex” w Pabianicach, gdzie byłem zatrudniony, jak w większości zakładów pracy w Polsce wybucha strajk. Władze komunistyczne prowadzą rozmowy z przedstawicielami zakładowymi NSZZ „Solidarność” w sprawie wygaszenia strajku. W książce pt. O Prawdę i Wolność Eugeniusz Cieciorowski i Zenon Kuchler piszą, cytuję”

„Trwa impas. Raz jeszcze zaskoczył nas dyrektor Kuchniewski, rozpaczliwie szukający wyjścia z zaostrzającej się sytuacji, bez żadnej konsultacji z komisarzami zgłosił propozycję złożenia osobistego poręczenia za internowanych pracowników zakładu w przypadku ich zwolnienia. Komisarze i sekretarze, wyraźnie niezadowoleni, zaczęli kluczyć i szukać dziury w całym. Wywiązała się zaczepna dyskusja o Marku Chwalewskim, którego przedstawili jako niebezpiecznego przeciwnika ustroju – w jego przypadku nie dopuszczają nawet myśli o wcześniejszym zwolnieniu. Trzeba pamiętać, jaką musieli mieć opinię SB-ecy o Marku, był on rzeczywiście chyba ostatnim internowanym z regionu łódzkiego, który wyszedł z więzienia w Kwidzynie dopiero w końcu grudnia 1982 roku”.

Rozmowy zakończyły się bez żadnych ustaleń, strajk wygasa. 
W dniu 14.08.1982r w więzieniu Kwidzyniu   doszło do buntu internowanych.   Zostałem ciężko pobity przez ZOMO pacyfikujące więzienie. Brałem też udział w pracach tajnej drukarni w więzieniu kwidzyńskim. Zwolniony zostałem z więzienia decyzją nr. 242 Komendanta Wojewódzkiego Komendy MO w Łodzi dnia 13.12.1982r.
    Po odzyskaniu wolności przystąpiłem do walki konspiracyjnej w szeregach NSZZ „Solidarność”. Zorganizowałem Podkomisję Koordynacyjną Pabianice a następnie Komisję Lokalną. Naprawiałem również dla tajnych struktur NSZZ „Solidarność” uszkodzone nadajniki UKF jak i budowałem nowe. Pan senator Zbigniew Romaszewski, na moją prośbę polecił przekazać mi, za pośrednictwem łączniczki, nadajnik z Warszawy, za pomocą którego w Pabianicach były nadawane audycje tajnego radia „Solidarność”. W tym też czasie, za pomocą specjalnego urządzenia radiowego podsłuchiwałem centralę telefoniczną SB mieszczącą się w Komendzie Wojewódzkiej MO w Łodzi. Wielokrotnie SB przeprowadzało w moim domu rewizję, wielokrotnie też byłem więziony na okres 48 godzin.
Po zwolnieniu mnie z obozu dla internowanych w Kwidzynie dniu 13 grudnia 1982 r wróciłem do pracy w PZPB „Pamotex” w Pabianicach. Przepracowałem dwa miesiące, następnie zostałem wysłany na zaległe urlopy i 30.o4.1983 r. zakład rozwiązał ze mną umowę o pracę, z przyczyn reorganizacji zakładu. Zaskarżyłem tą decyzję do sądu pracy lecz sąd oddalił moją skargę.